WYPAD NAD WIGRY


Opublikowano 19-05-2020 09:38:25


WYPAD NAD WIGRY

Wyjazd nad Jezioro Wigry

Chcąc się odprężyć od dnia codziennego, postanowiliśmy skoczyć gdzieś na rybki i firmową objazdówkę po terenie. Wybór padł na miejscowość Wigry i okolice, jezioro Wigry obfitujące w ryby i piękno wigierskiego krajobrazu.

Szukaliśmy domku nad jeziorem. Na bazę noclegową wybraliśmy domek w Magdalenowie https://jadenapodlasie.pl/oferty/pokoje-u-joanny-nad-jeziorem-wigry, położony nad samym jeziorem, z własnym pomostem. Poranna kawa sączona na tarasie z widokiem na jezioro albo jak kto woli nad jeziorem, smakuje jeszcze wyborniej, a gdy spojrzymy w kierunku Wigier na tafli jeziora Wigry ukazuje się widok na Klasztor Kamedułów https://jadenapodlasie.pl/oferty/klasztor-kamedulow-w-wigrach.

Jezioro Wigry 1

Czego chcieć więcej. To jest to. Trzeba przyznać, że nasza praca ma przyjemny charakter.

Przyjazd, zakwaterowanie i do roboty czyli... popołudniowe wędkowanie, podziwianie okolicznej przyrody i zrobienie dokumentacji fotograficznej, aby można było tym pięknem podzielić się z Wami.

Jezioro Wigry - Podlasie

Następnego dnia, po pysznym śniadaniu i kawie wypitej nad wodą wybraliśmy się na objazdówkę po terenie. Pojechaliśmy w kierunku Klasztoru Kamedułów w Wigrach położonego nieopodal naszej bazy. Wokół niesamowite widoki, możemy podziwiać zarówno u podnóża jak i ze wzniesienia, na którym znajdują się klasztorne zabudowania. Wnętrze świątyni i ołtarz robią niesamowite wrażenie.

Klasztor Kamedułów Klasztor Kamedułów - Wigry

Klasztor Kamedułów okolica Jezioro Wigry

Klasztor Kamedułów Wigry

Miejscowość budzi się powoli i przygotowuje do sezonu turystycznego nad jeziorem Wigry, co prawda w tym roku później niż zwykle. Sympatyczni mieszkańcy zawsze porozmawiają z nami o wszystkim, jak starzy dobrzy znajomi. Ostatnie remonty, konserwacja sprzętu wodnego. Czuć, że lato już blisko. Zwiedzając okolicę daje się zauważyć, że rowerów na trasach coraz więcej. Na weekend na Podlasiu Szlak Green Velo przyciąga cyklistów. Jazda w takich okolicznościach przyrody i takim terenie to sama przyjemność. 

Przy robocie dzień zleciał bardzo szybko. Wróciliśmy do naszej bazy na pyszny obiadek przygotowany przez Panią Joannę. Objaśniamy - porcje takie, że i batalion wojska by się z nami najadł… i weź człowieku trzymaj linię. Teraz szybko na rybki. Sami powiedzcie w takiej scenerii to i gdyby nie brały, straty by nie było. Połów dopisał, na kolację jak znalazł. Rybka i zimny napój... Dzień możemy uznać za zaliczony.

Wigry - kuchnia ryby

W dniu powrotu do domu przesympatyczna Pani Teresa, mama Pani Joanny wykonała kawał roboty i przygotowała dla nas „coś na drogę” znane z kuchni Suwalszczyzny tradycyjne kakory. Wyglądają fantastycznie, smakują nieziemsko. Przygotowuje się je z gotowanych ziemniaków, nadziewa się farszem z kiszonej kapusty z grzybami i żurawiną. I najważniejszy składnik… to włożone serce w całą pracę. Następnym razem mamy zaproszenie na kartacze. Już się nie możemy doczekać. Spróbujemy wpaść w czerwcu. Dziękujemy Pani Teresko i Pani Joanno.

Kakory - Wigry

…przepiękne Wigry – do zobaczenia następnym razem…niebawem…



Powrót